Czerwone maki polne – ludowy lek na kaszel, chrypki, bóle gardła i dobry sen
Zawsze w czerwcu i lipcu w łanach zbóż zakwita w dużej ilości czerwony mak polny. Przez rolników bywa niszczony, ale z miernym skutkiem, ponieważ odznacza się on wyjątkową żywotnością. Kiedyś mak polny powszechnie wykorzystywała medycyna ludowa. W okresie międzywojennym zachęcano nawet rolników do zakładania plantacji maku polnego. Dzisiaj w kuracjach domowych stosuje się tę roślinę bardzo rzadko. Pani Jolanta W. bardzo nad tym ubolewała, dzieląc się ze mną swego czasu doświadczeniami na temat jej wykorzystania. – Gdy byłam małą dziewczynką, babcia kurowała mnie przy wszystkich przeziębieniach, kaszłach, chrypkach, bólach gardła słodkimi herbatami z płatków maku albo syropami z płatków. Zawsze gdy zboża dojrzewały, zbierałam z babcią kwiaty. Potem ostrożnie wyrywałyśmy płatki do koszyczka i suszyłiśmy je rozłożone cienko na sitach albo płachtach w przewiewnym cienistym miejscu albo na strychu. Płatki zbiera się tuż po rozkwitnięciu, gdyż po kilku godzinach opadają. Po wyschnięciu zmieniają barwę na różowo- fioletową. Przy kaszlu z łyżeczki płatków na szklankę wrzątku sporządza się herbatę. Dosładza się ją solidnie miodem i pije małymi łykami co pewien czas. Babcia dzieciom podawała tylko po łyżeczce łub łyżce naparu. Twierdziła, ż.e w większych iłościach herbata może zaszkodzić. Łykami wołno ją pić tylko dorosłym. Napary z płatków maku według medycyny ludowej są również dobrym lekiem uspokajająco-nasennym, zwłaszcza dla dzieci i osób starszych. Warto je też stosować w różnych chorobach przeziębieniowych, chrypce, nieżytach oskrzeli. Herbaty pomagają w dolegliwościach żołądkowych. Przymoczki nasączone naparem z kwiatów łagodzą zapalenia powiek i spojówek. Nasiadówki w herbacie stosuje się w chorobach kobiecych, m. in. stanach zapalnych pochwy.