Kozia broda – zapomniany lek na reumatyzm i podagrę

Podagrycznik pospolity jest bardzo uciążliwym chwastem, mającym podobnie ekspansywne kłącza jak perz. Rośnie przeważnie w sadach i ogrodach, w zaroślach, lasach. W medycynie ludowej podagrycznik, zwany też powszechnie kozią brodą, kozią stopką, kozią łapą, stosowano przede wszystkim w dolegliwościach nerek, reumatycznych i artretycznych. W medycynie staropolskiej był lekiem przy podagrze, stąd też wywodzi się jego nazwa. Współcześnie ziele w ziołolecznictwie jest bardzo mało doceniane. W żadnym z popularniejszych opracowań dotyczących roślin leczniczych i fitoterapii nie znalazłem o nim szerszej informacji. Jednak spotkałem kilka osób, które z powodzeniem stosowały ziele i kłącze w dolegliwościach artretycznych i reumatycznych. Uważały też, że zielone listki są wspaniałym bogatym w witaminy dodatkiem do wiosennych surówek. Posiekane listki jada się wspólnie z listkami mlecza, pokrzywy, krwawnika, babki, komosy, gwiazdnicy, mięty, melisy itp. Jan G. twierdził, że korzystne dla zdrowia jest jadanie kwaszonych listków – ziele kwasi się w słoiku podobnie jak kapustę i potem jada codzienne po 3-4 łyżki. Wielką propagatorką podagrycznika w kuracjach anty gośćcowych była Jadwiga. G. Dzięki koziej stopce pozbył się reumatyzmu Jan S. Na mojej działce cały czas walczyłem z tym chwastem. Pewnego razu dowiedziałem się, ze jest to również zioło pomocne w dołegłiwościach reumatyczno-artretycznych. Ponieważ od kilku lat systematycznie dokuczały mi bóle reumatyczne, postanowiłem wiosną jadać surówki ze świeżych liści podagrycznika 2-3 łyżki dziennie. Latem i jesienią piłem herbaty z zieła i liści zrywanych w maju i suszonych w cienistym miejscu. 2 łyżki ziół zalewałem szklanką wrzątku, odstawiałem pod przykryciem na kilkanaście minut. Codziennie 2-3 razy piłem po pół szklanki. Kuracja trwała 5 miesięcy. Co trzy tygodnie robiłem kilkudniową przerwę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *