Zjawisko odbicia
Pamięć kamienia działa, ból zostanie zarejestrowany; pozostanie w nim uwięziony tak długo, jak długo ktoś nieostrożny nie otrzyma go z powrotem na skutek zjawiska odbicia wchodząc w magnetyczne pole działania małych piramid, lub biorąc do ręki kamyki, które tę piramidę tworzą. Co oznacza, że te „zamki”, jak nazywają je mieszkańcy tych okolic, przedstawiają podwójne niebezpieczeństwo: przede wszystkim z powodu fal kształtu, które emitują, następnie z powodu zakaźnych wspomnień, które oddaje ich pamięć. Jak tylko dzieci dochodzą do wieku, w którym mogą same biegać po lesie, rodzice i nauczyciele powtarzają im z troską: „Przede wszystkim nie dotykajcie „zamków”! Za żadną cenę, pod żadnym pretekstem! Moglibyście zachorować na reumatyzm, którym kamyki są nasiąknięte!”.
Co najchętniej przypominają sobie domy? Z całą pewnością ciosy, złośliwe uczucia, gwałtowne sceny, dramaty i zbrodnie, które najgłębiej wsiąkają w ich pamięć. Dlatego też „domy szczęścia”, te, które wywierają wyraźnie wyczuwalny, korzystny wpływ, spotyka się tak rzadko. Szczęście czy świątobliwość muszą naprawdę promieniować w nich z oślepiającą siłą, by ściany zachowały pamięć po nich. I dlatego właśnie na ogół w życiu codziennym spotyka się najczęściej domy neutralne, obojętne, nieszkodliwe, albo odwrotnie – domy jawnie złowrogie – przy czym te pierwsze są – Bogu dzięki – o wiele liczniejsze niż te drugie.