Nie dotykajcie „zamków”

To zjawisko, które można zaobserwować w „naturalnej wielkości” w domach, może być przestudiowane z bliska, i w sposób bardziej wygodny, kiedy działa „miniaturowo” na zwykły, niewielki stos kamieni. Myślę o maleńkich piramidach z białych kamyków, które spotkać można u stóp drzew w szczerym polu, w okolicach Bagnoles-de-l’Orne, a głównie koło kaplicy Saint-Orthaire. Te małe „zameczki” nie zostały wybudowane przez dzieci, bawiące się w faraona. Nie są też dziełem ani Natury, ani Przypadku. Są to dziwne złoża cierpienia ludzkiego, kamienie bolesnych wspomnień, rodzaj kryształtowych rozet, służących równocześnie jako pamięć i lekarstwo dla kuracjuszy Bagnoles-de-l’Orne. Sztuczka jest zresztą zabawna. Osoby chore na reumatyzm, chcąc jak najszybciej pozbyć się choroby, przenoszą ją na
kamyki, które następnie składają u stóp jakiegoś drzewa w szczerym polu; kiedy piramida jest ukończona, kamień węgielny położony, chorzy są wyleczeni. „Ładowanie” kamyków odbywa się zwykle poprzez promieniowanie i wchłanianie: przez jedną noc (lub kilka), chory śpi z kamykiem położonym w tym miejscu ciała, któremu chce odjąć cierpienie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *