Okłady z łopuchu – najprostszy lek na czyraki, wrzody i różne inne boleści

Łopian jest dosyć pospolitym chwastem, którego kwiaty i nasiona mają haczykowate szczecinki łatwo przyczepiające się do ubrania. Rośnie narożnych rumowiskach, w lasach, ogrodach, nieużytkach. Niekiedy osiąga ponad 1,5 wysokości. W medycynie ludowej chętnie wykorzystywano korzenie zbierane jesienią oraz liście pozyskiwane latem. Spotkałem kilka osób, które zachwalały walory kojących kuracji wielkimi liści łopianu, nazywanego też niekiedy łopuchem. Przy zastarzałych ranach, ale przede wszystkim wrzodach, czyrakach szybko pomagają okłady ze świeżych, rozbitych liści łopucha. Jeden, ale lepiej nawet dwa dosyć duże liście rozbić tłuczkiem; szczególnie silnie trzeba zmiażdżyć twarde Żyłki, by potem nie uwierały. Potem owinąć zmiażdżonym łopianem czyrak, łekko umocować okład bandażem i pozostawić na jedną łub dwie godziny. Okłady należy zmieniać 2-3 razy na dzień. Przyspieszają one gojenie i ropienie. Dowiedziałem się od Walerii M. Podobne okłady są również bardzo pomocne przy opuchliznach, obrzękach oraz różnorakich stanach zapalnych skóry. Duże, chłodne liście koją bowiem gorączkę i ból, przyspieszają zdrowienie. Okazuje się, że liście łopianu można również wykorzystać do łagodzenia boleści brzucha. Jan K. tak to wspominał: – Pamiętam, że w dzieciństwie moja babcia zawsze boleści brzucha likwidowała przykładaniem wielkich liści łopianu na bolesne miejsca. Wcześniej ich gładką stronę lekko smarowała olejem lnianym. Z takim okładem musieliśmy spokojnie leżeć co najmniej pół godziny. Zazwyczaj kuracja pomagała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *