Złamanie sił

Ktoś, kto żyje na co dzień, od dawna, w punkcie w którym nastąpiło załamanie jednej ze zrównoważonych sił – kto w nim przebywa, śpi czy pracuje przez wiele godzin dziennie – jest nasycony bardzo groźnym promieniowaniem zielonym negatywnym (V —), i częstotliwościami rozregulowanych drgań, którym ulega, przenosząc je na sobie, ze sobą, w sobie, wszędzie tam, gdzie się udaje. A przecież częstotliwości te są zawsze radioaktywne, i osoba, która jest nimi bez przerwy nasycana, staje się sama niebezpieczna: staje się prawdziwym, żywym nadajnikiem przenoszącym szkodliwe fale. Co oznacza, że chociaż pełna najlepszych intencji, może wnieść do domu swoich przyjaciół chorobę i nieszczęście! Łatwo w tym przypadku zrozumieć, że ofiara tych złowrogich nasyceń odczuwa szok prawie nie do zniesienia w przypadku, gdy jej atmosfera drgań zostaje nagle przywrócona do równowagi poprzez działanie fal kształtu. To trochę tak, jakby podwodny nurek zapomniał przejść przez keson dekompresyjny wypływając na powierzchnię. Aby uniknąć analogicznego urazu, należy znaleźć w regulacji aparatu to,-co nazywa się na ogół „przestrzenią równowagi”, która najbardziej odpowiada zdrowiu i wrażliwości mieszkańców, wobec których zostanie zastosowane owo równoważące działanie. Rozpiętość pozwalająca na wybranie najlepszej przestrzeni równowagi wynosi od 5 do 6 stopni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *