Kłopoty

Lista nieszczęść, jakie spadły na mieszkańców nie jest zresztą pełna: pominąłem przykrości i pomniejsze kłopoty, których dom ten wydawał się być siedliskiem. A mimo to właściciel nie mógł zdecydować się na sprzedaż swego rodzinnego dobra i upór swój przypłacił życiem. Wyjątkowo w tygodniu zachciało mu się udać do Orgerus. Przyjeżdżając na miejsce zaskoczył znienacka dwu podmiejskich łobuziaków, którzy pewni, że nikt im nie przeszkodzi, spokojnie okradali jego willę. Wpadłszy w panikę z powodu tego niespodziewanego najścia, młodzi złodzieje stracili zimną krew i uciekli, osłaniając się strzałami z pistoletu. Śmiertelnie ugodzony przemysłowiec upadł dokładnie w tym samym miejscu, w którym jego ojciec zabił się kilka lat wcześniej. Ściany naprawdę okazały doskonałą pamięć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *