Maść z nagietka – najwspanialszy kosmetyk i lek na różnorakie skórne dolegliwości
W medycynie ludowej dosyć popularnym lekiem wykorzystywanym w kurowaniu dolegliwości skórnych były maści nagietkowe. W trakcie spotkań podano mi kilka receptur sporządzania tego specyfiku. A oto, co usłyszałem od Anny W. Moja babcia pochodziła z Podbeskidzia i tam powszechnie maść nagietkową przyrządzano, zasmażając świeże, pomarańczowe płatki nagietka na świeżym maśle lub niesolonym smalcu. Moim zdaniem, trwalsza i łatwiejsza do przygotowania jest maść na smalcu. Zazwyczaj rozgrzewam na patelni około ćwierć kilograma niesolonego smalcu od świń karmionych naturalnie paszami gospodarskimi (od zwierząt karmionych intensywnie paszami przemysłowymi smalec nie nadaje się, bo nie posiada aromatu i działa słabiej), potem wrzucam na to garść świeżych płatków nagietka. Smażę przez kilka minut tak długo, aż płatki kwiatów staną się kruche. Potem odstawiam z ognia i przecedzam przez gęste płótno. Przechowuję w słoiczkach w suchym i ciemnym miejscu. Wszyscy rozmówcy podkreślali, że maść sporządza się wyłącznie z pomarańczowych płatków nagietka, żółte nie są odpowiednie. Maść jest prostym domowym lekiem wykorzystywanym do łagodzenia skutków różnych podrażnień i schorzeń skóry. Kuruje się nią z powodzeniem trądzik, wypryski, wysypki, bolesne i uciążliwe pęknięcia skóry. Przyspiesza gojenie i zabliźnianie ran. Maść można traktować jako kosmetyk, np. systematyczne stosowanie polepsza wygląd zniszczonej, wysuszonej skóry rąk.