Dobroczynne przymoczki ze szparagów nie tylko na żylakowe owrzodzenia
Szparagi znane są powszechnie jako doskonałe wiosenne warzywo, z którego gotuje się zupy, przyrządza sałatki. Rzadko natomiast wykorzystuje się tę roślinę w domowych kuracjach. Tymczasem mają one wiele cennych właściwości leczniczych. W medycynie ludowej sok ze szparagów polecano w chorobach nerek i pęcherza, m.in. kamicy nerkowej, także w chorobach wątroby, cukrzycy, zaburzeniach przemiany materii, owrzodzeniach żołądka, puchlinie wodnej, miażdżycy, niedokrwistości. Przy wymienionych dolegliwościach warto również jadać codziennie po kilka (5-6) świeżych młodych pędów, najkorzystniej jednak, by pochodziły one z upraw ekologicznych. Tutaj dygresja. Prowadząc wiosenną kurację wzmacniająco-oczyszczającą organizm warto jadać pędy już lekko zielone – mają wtedy więcej cennych witamin. Wielkim propagatorem kuracji łagodzących dolegliwości skórne był Stanisław K. Przekonałem się na sobie, jak dobroczynne mogą być przymoczki nasączone sokiem ze szparagów. Długo nie mogłem sobie poradzić z żylakowatymi owrzodzeniami podudzi, ustawicznymi egzemami. Wtedy kołega, który w ogrodzie uprawiał szparagi, doradził mi, bym przeszedł na łżejszą dietę i pił regularnie codziennie zamiast zwykłej herbaty dwie szklanki naparu ze zmielonych nasion kminku – łyżeczkę zalać szklanką wrzątku. Do naparu z kminku miałem dodawać łyżkę soku ze szparagów. Uzupełnieniem kuracji były przymoczki nasączone sokiem rośliny. Codziennie maczałem w soku czyste kawałki gazy i przykładałem je na pewien czas na owrzodzenia oraz miejsca zajęte egzemą. Już po tygodniu zauważyłem poprawę. Po miesiącu kuracji egzemy znikły, a owrzodzenia zaczęły się goić. Kolega twierdził, Że podobna kuracja pomaga także w innych chorobach skóry, m. in. trądziku, trudno gojących się ranach, a nawet łuszczycy. Przymoczki pomocne są również w odleżynach.