Ulica Montreuil w Wersalu

Przez dyskrecję nie podam numeru, ale ciekawscy znajdą łatwo. Siedmiu kolejnych właścicieli tego budynku stało się ofiarami klątwy, zarówno jeśli chodzi o sprawy małżeńskie jak i finansowe. Co do lokatorów, podobno ich również pech nie ominął.W Montfort-sur-Argens (Var) wznosi się dawne Komandorstwo Templariuszy ostatnio odrestaurowane. Jest to budynek pełen wspomnień, dobrych i złych, których „odbicie” odczuwa się szczególnie w ocultum. Przed odnowieniem wieże były miejscem ciekawego zjawiska: do górnych ich pokoi
których parkiety były podziurawione, dach zniszczony, okna wyrwane – wiatr, deszcz i ptaki dostawały się swobodnie. W wieży zachodniej szczęśliwe jaskółki budowały sobie gniazda. Z wieży wschodniej – jeśli przez nieuwagę do niej wlatywały nie wyfruwały żywe: wystraszone silnymi promieniami, które pozbawiały je zmysłu orientacji, rozbijały sobie głowy o ściany. Ziemia usłana była ich trupami, leżącymi na plecach, ze skrzyżowanymi łapami. I tu tajemnica nie została jeszcze wyjaśniona. Henri Philippon – uczciwy mężczyzna posiadający styl i wiedzę – opowiedział mi dość niechętnie o pewnym domu w swojej okolicy (w Marcilhac, koło Lamothe-Fenelon), zwanym „Domem Anglików”. Jest to bardzo stary dom, pochodzący z czasów Wojny Stuletniej, z epoki panowania angielskiego w Guyenne (region we Francji – dziś zwany Akwitania – przyp. tłum.), znany z tego (podobno słusznie zresztą), że przynosi nieszczęście swoim mieszkańcom. Na fasadzie widać dwie małe słoneczne maski, które są prawdopodobnie kondensatorami klątwy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *