O pożyteczności melonika.

Zbieg okoliczności – powiedzą jak zwykle mocne głowy, „cwaniacy-którzy-nie-dają-się-nabierać”. Oczywiście. Ale nawet ci właśnie cwaniacy, jeśli przypadkiem zostaną zaatakowani przez wściekłego psa, niech przypomną sobie lekcję na temat fal kształtu: jeśli będą mieli przy sobie melonik, lub jeśli będą mogli znaleźć stary garnek, niech pokażą wklęsłość atakującemu zwierzęciu w taki sposób, aby dojrzało dno: pies cofnie się szczekając zaciekle, ale nie ośmieli się rzucić na osobę chronioną w ten sposób przez fale wklęsłej formy.
W dość zabawny sposób zjawisko to zostało również stwierdzone u jednego hodowcy kur. Ptaki te – których przysłowiowa głupota jest jak najbardziej uzasadniona – miały niemądry zwyczaj gromadzenia się w jednym kącie kurnika, i zbijania się w jednolitą masę; nie wychodziły, nie szukały pożywienia, za to dziobały się wzajemnie wyrywając sobie pióra, w związku z czym stan ich zdrowia poważnie się pogarszał. Aby temu zaradzić, jeden z przyjaciół owego hodowcy poradził mu zastosowanie wiedzy, którą posiadał w dziedzinie fal kształtu i ich skutków. Wiedzy świeżo nabytej, co tłumaczy fakt, że z wyjątkową niecierpliwością pragnął skonfrontować swoje wiadomości z konkretnymi problemami. Po otrzymaniu pozwolenia wykonał z papieru dwie czasze w kształcie półkul, naciągniętych na dwie obręcze do złudzenia przypominające abażury, o których wyżej wspomniałem. Czasze te umocował w kurniku, skierowując ich wklęsłą część dokładnie w miejsce, w którym skupiały się kury. Skutek był natychmiastowy: ptaki rozpierzchły się po kurniku, spacerując i zbierając ziarna tu i ówdzie, unikając skrzętnie kąta, w który wymierzone były papierowe czasze. Odnosi się naprawdę wrażenie – powiedział André Mahoux – że każda forma wklęsła wydziela „coś”, co działa w taki sposób, że żyjące istoty odczuwają potrzebę oddalenia się od niej. Pozostając w jej zasięgu czują się źle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *