Gipsowane cegły

W swojej „Histoire de la Flibuste” Georges Blond opowiada, że po pożarze w 1794 roku w Nowym Orleanie, rząd hiszpański wydał dekret nakazujący, by wszystkie zniszczone domy zostały całkowicie odbudowane z „gipsowanych cegieł” (najlepszy wówczas znany materiał powstrzymujący wilgoć) i by nie używać obojętnie jakiego drzewa na budulec: jedynie cyprysy ścięte podczas nowiu będą dozwolone. „Śmieszny szczegół, napisał Georges Blond, który nie przesłania faktu, że domy te przetrwały aż do dnia dzisiejszego, i to w klimacie podzwrotnikowym, gorącym i wilgotnym, i do tego nękanym huraganami.” Materiały, jakie dziś stosują nowocześni architekci też może uległy wpływowi nowiu, który uczyni je bardziej trwałymi, ale z pewnością nie bardziej przychylnymi: beton (zbrojony lub nie) i pustaki (ta obrzydliwa mieszanka zgorzelin i cementu) są dla ludzkości groźbą poważniejszą niż bomba atomowa. Stopniowo rozprzestrzeniają się one na całej kuli ziemskiej. Myślę z politowaniem o tych nieszczęsnych narodach, bogatych i biednych, dla których „postęp społeczny” oznacza przymus życia w tych potwornych wycieńczających więzieniach rujnujących zdrowie ich ciała i równowagę ich duszy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *